esej Piotra 6
Piotr Łoboda o mojej pasji
16 listopada 2017
blog 4 1 start
Nie panikuj, upiecz ciasto (albo sobie kup, jeśli pieczenie Cię nie uspokaja)
22 grudnia 2017

Idą święta

03 ida swieta 3

03 ida swieta 3

Myślicie już o świętach? Ja siedzę i się zastanawiam, w którym garnku zakisić buraki na barszcz.

Myślenie zajęło trochę czasu – bo z jednej strony, grzechem byłoby użyć starego kamionkowego garnka po babci, skoro robię to co robię, a z drugiej strony, mój osobisty zasób naczyń ceramicznych jest ograniczony i trzy ganki, które mam wydają mi się nie dość duże, bo szewc bez butów chodzi, a ja jednak staram się moje najukochańsze dzieci wysłać w świat. I tak myślałam, a buraki patrzyły na mnie smutnie, aż los ukłonił się w moją stronę, pokierował nieuważną rękę w stronę pięknego, dużego, największego gara w kolorze idealnym do mojej zastawy…  I… proszę bardzo  mam trzylitrowy kobaltowy gar, idealny do kiszenia buraków.

03 ida swieta 1
03 ida swieta 2

Po dogłębnej analizie przepisów w internecie tudzież wśród przyjaciół, dokonałam kompilacji danych i zrobiłam pierwszy w życiu zakwas. Tzn. nie do końca “zrobiłam”, bo buraki przygotował mąż mój ukochany, a czosnek obrała córeczka, ale ja wniosłam wartości intelektualne, a to w końcu też się liczy. I odpowiedzialność spoczywa na mnie, oni tylko wykonywali rozkazy (takie ubezpieczenia na wypadek, jakby się barszcz okazał trującym) i nie do końca “zakwas” , bo narazie to są buraki w garnku zalane solanką, a nie zakwas. W każdym razie jesteśmy na dobrej drodze.

03 ida swieta 6

Zakwas robiliśmy tak:

Kupić trzeba:
Buraki
dużo czosnku
Sól
Ziele angielskie
Listek laurowy

  1. Najpierw trzeba zagotować wodę, posolić – jedna łyżka soli na litr wody.
  2. Buraki obrać/zlecić obranie i pokroić w kostkę. Ja lubię kostkę wielkości “na jeden kęs” (ale nie za małe, żeby nie wynurzały się z solanki), bo potem zakiszone buraki piekę i są pyszne. (I proszę się nie doszukiwać niekonsekwencji, bo chociaż nigdy nie robiłam kwasu buraczanego mam przecież przyjaciół, którzy dbają o moje zdrowie). Ilość buraków zależy od wielkości garnka. Garnki można kupić, wiadomo gdzie, prawda? 😉 
  3. Obrać dużo czosnku i ząbki przekroić na pół.
  4. Układać w garnku ceramicznym warstwę buraków (grubszą) i warstwę czosnku (w tym wypadku warstwa znaczy kilka ząbków).
  5. Ja na trzylitrowy gar dałam też dwa listki laurowe i dziesięć kulek ziela angielskiego. Z internetu wynika, że to opcjonalne.
  6. Zalać wystudzoną solanką, przykryć i postawić w ciepłym miejscu.
  7. Powinien być za kilka dni gotowy. Ja jeszcze nie wiem za ile, bo minęło półtorej dnia, a to na pewno nie dość.
  8. Ważne jest, żeby buraki były całkowicie zalane solanką, przyprawy i czosnek między buraki a nie na górę.

To wszystko. Podobno, ale dam znać jak się sytuacja rozwinie.

[edit: 2.12.2017 – Aktualizacja – sobota 2 grudnia 2017 – zakwas jest boski! Może mógłby być minimalnie bardziej słony, ale muszę wypić więcej, żeby to właściwie ocenić 😉]

mm
Ania
Najbardziej lubię te momenty, kiedy siedzę przy kole garncarskim. Sama w pracowni, słuchając audiobooków. Mam szansę naprawdę się skupić, wyciszyć i zapamiętać się w zachwycie nad niezwykłością materiału, który daje możliwość przemienienia skały (bo jakby na to nie spojrzeć glina jest skałą) w naczynie.

2 Comments

  1. Ania pisze:

    Aktualizacja – sobota 2 grudnia 2017 – zakwas jest boski! Może mógłby być minimalnie bardziej słony, ale muszę wypić więcej, żeby to właściwie ocenić 😉

  2. Ewa pisze:

    Dałam „na oko” 2 łyżki soli na 1L wody i wyszedł przepyszny! Zważywszy na nieocenione walory zdrowotne zakwas zagości na moim stole nie tylko od święta 😊
    Dziękuję za przepis i czekam na kolejne tradycyjne receptury, szczególnie te wymagające dojrzewania w kamionkowych naczyniach 🍯

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *